Kiermasz z okazji Dnia Jedności Kaszubów odbywał się w niedzielę 20 marca w Szkole w Bojanie.
Impreza duża, znowu pobito rekord w grze na akordeonie – wystąpiło ponad 370 akordeonistów.

Było bardzo sympatycznie, wesoło, dużo odwiedzających, barwne kaszubskie stroje uczestników … i to tyle dobrego.
My patrzymy na to od strony wystawców i muszę przyznać, że rozmieszczeni stanowisk mogło być lepsze.

Rozproszenie kiermaszu po całej szkole nie było właściwe, wiele osób nie wiedziało, nie doczytało, że gdzieś tam jeszcze na jakimś korytarzu są inni wystawcy, przez co olbrzymia ilość odwiedzających skupiona była przy holu głównym i przy przejściu do hali koncertowej. Szkoda, bo dla tych wystawców skupionych przy holu wejścia bocznego – mimo starań obsługi – „szału nie było”.

I jeszcze tylko słowo do tych „miszczów”, którzy oglądali z ciekawością nasze prace, pytali z czego je robiliśmy, co użyliśmy malowania, by na koniec skomentować z dumą że sami sobie taki zrobią.
Tak wierzę, że może pan z panią w domu zrobić podobny świecznik.
Wystarczy:
– znaleźć na podwórku, w szopie, składziku ciekawy kawałek deski, belki czy innego drewienka
– wysuszyć drewno
– oczyścić je
– wymierzyć
– przyciąć
– wywiercić otwory na świeczki – frezem, żeby nie było poszarpanych brzegów
– wyszlifować wszystko – ma być gładziutko jak pupcia niemowlaka
– teraz czas na olejowanie – zakładam że w każdym domu jest pod ręką olej do drewna, a jak nie to w sklepie puszka po ok 25zł
– znowu wysuszyć
– pani może przystąpić już do dekorowania świecznika, więc piękne wstążeczki w ruch, piórka, jajeczka – co tylko wyobraźnia podsunie
– no i świeczki… nie ma? ojj to trzeba kupić, na ogół telighty sprzedają w opakowaniu zbiorczym za kilka złotych
– prąd i poświęcony czas wyliczycie sami – w zależności jak wysoko cenicie swój czas, swoją pracę, ale zakładam, że skoro nasz świecznik był za drogi to swoją pracę wyceniacie dużo niżej 😉

tak!
warto to zrobić samemu, bo przecież nie będziesz kupował kompletnie gotowego świecznika za 20zł – bo przecież
z pewnością marzysz o tym, żeby przed świętami siedzieć w warsztacie zamiast spędzić ten czas z rodziną.

Brawo.

Ojj pomarudziłam, teraz jednak chcę podziękować tym, którzy dotarli do nas, uśmiechali się nawet jeżeli nic nie kupili,no i oczywiście wspaniałym towarzyszkom – sąsiadkom, kolejny kiermasz z wami, jak zawsze miła atmosfera.